Poradniki dla marek 8 min czytania

Ile kosztuje lead w branży nieruchomości: koszt kontaktu, prezentacji i umowy

Zespół TworcyUGC · 16 września 2026
Ile kosztuje lead w branży nieruchomości: koszt kontaktu, prezentacji i umowy

Lead w branży nieruchomości kosztuje w Polsce zwykle od 60 do 300 zł, jeżeli liczysz kontakt od kupującego, i od 150 do 600 zł, jeżeli liczysz właściciela, który chce sprzedać. Umówiona prezentacja mieszkania kosztuje od 250 do 900 zł. Dolny koniec to zapytania o wynajem i mieszkania z rynku wtórnego w średnim mieście, górny to domy, lokale premium i pozyskiwanie ofert na wyłączność w dużej aglomeracji. Sam koszt leada mówi jednak niewiele, bo w nieruchomościach budżet gubi się nie na pozyskaniu kontaktu, tylko dwa kroki dalej: między umówioną prezentacją a tym, czy ktoś faktycznie stanął w drzwiach.

Ile kosztuje lead w branży nieruchomości według kanału

Poniżej widełki, od których zaczynamy planowanie z biurami nieruchomości i działami sprzedaży deweloperów. To nie są średnie wyliczone z badania rynku, tylko przedziały, w których mieści się większość rozmów o pierwszym kwartale kampanii. Konkretna liczba zależy od miasta, od tego, ile biur bije się o tę samą dzielnicę, i od tego, czy szukasz kupujących, czy ofert.

KanałKoszt leadaCo dostajesz
Portal ogłoszeniowy, mieszkanie z rynku wtórnego60 do 150 złKontakt do konkretnej oferty, klient porównuje metraż z ceną i pisze do pięciu biur naraz
Kampania w social mediach, kupujący80 do 200 złKontakt wcześniej w procesie, często jeszcze bez wybranej dzielnicy
Google Ads na frazy z dzielnicą i typem lokalu120 do 300 złKlient blisko decyzji, ale zwykle po rozmowie z bankiem, więc z konkretnym limitem
Kampania dewelopera na nową inwestycję100 do 250 złZapytanie o konkretny lokal z cennika albo o termin oddania
Kampania do właścicieli po oferty150 do 600 złRozmowa o wycenie i umowie pośrednictwa, najcenniejszy lead biura
Wynajem długoterminowy30 do 90 złDużo kontaktów, mała selekcja, decyduje szybkość odpowiedzi
Polecenie od poprzedniego klienta0 do 100 złNajtańszy i najlepiej konwertujący, ale nie da się go zaplanować w budżecie

Te widełki mają jedną wspólną cechę: żadna z nich nie jest ceną klienta. To cena kontaktu. Odległość między jednym a drugim jest w nieruchomościach większa niż w niemal każdej innej branży usługowej, a kampanie rozlicza się zwykle tak, jakby jej nie było. Sposób liczenia jest ten sam, który rozpisaliśmy dla salonów i komisów w tekście o tym, ile kosztuje lead w branży motoryzacyjnej, tylko z innym środkiem procesu: tam jest jazda próbna, tu prezentacja.

Od kliknięcia do aktu notarialnego: gdzie znika budżet

Między kliknięciem w reklamę a podpisem u notariusza jest sześć przejść i na każdym część ludzi odpada. Rachunek poniżej jest przykładowy, ale proporcje odpowiadają temu, co widzimy w kampaniach biur sprzedających mieszkania z rynku wtórnego. Przyjmijmy koszt leada 150 zł i sto leadów w miesiącu, czyli 15 000 zł mediów.

EtapIle osób zostaje ze 100 leadówCo odsiewa
Kontakt odebrany w dniu wysłania75Kupujący pisze do kilku biur, wygrywa to, które oddzwoni pierwsze
Umówiona prezentacja35Cena, metraż i piętro widoczne dopiero po rozmowie
Stawiennictwo na prezentacji25Brak przypomnienia, obejrzane w międzyczasie inne mieszkanie
Druga wizyta albo wizyta z partnerem lub rodzicami12Decyzja o mieszkaniu prawie nigdy nie jest jednoosobowa
Złożona oferta cenowa7Zdolność kredytowa niższa, niż klient zakładał
Umowa przedwstępna i akt notarialny3Bank, wycena rzeczoznawcy, negocjacje, które się rozjechały

Trzy transakcje ze stu leadów oznaczają, że jedna umowa kosztowała około 5000 zł w samych mediach. Przy prowizji liczonej zwykle jako 2 do 3 procent od wartości mieszkania za 600 tysięcy, czyli 12 000 do 18 000 zł od jednej strony, kampania się spina. Spina się jednak tylko wtedy, gdy wiersz trzeci nie zapada się do 15, bo wtedy ten sam budżet daje dwie umowy zamiast trzech, a koszt umowy skacze do 7500 zł. Właśnie ten wiersz, stawiennictwo, jest w nieruchomościach najbardziej dziurawy i najtańszy do załatania: potwierdzenie prezentacji dzień wcześniej i godzinę wcześniej robi więcej niż kolejny tysiąc dołożony do kampanii.

Lead kupującego i lead sprzedającego to dwa różne budżety

Biuro nieruchomości ma dwóch klientów i większość kampanii płaci tylko za jednego. Kupujący jest tańszy do pozyskania, ale to właściciel z ofertą na wyłączność jest źródłem przychodu, bo bez ofert biuro nie ma czego reklamować, a każda oferta na portalu sama zbiera kupujących. Dlatego koszt pozyskania oferty, 150 do 600 zł, jest wyższy, a mimo to jest to lepiej wydany pieniądz.

WskaźnikLead kupującegoLead właściciela z ofertą
Koszt kontaktu60 do 300 zł150 do 600 zł
Ile kontaktów na jedną umowę30 do 405 do 8
Co blokuje decyzjęCena i zdolność kredytowaNieufność wobec prowizji i wyłączności
Materiał, który odblokowujeSpacer po mieszkaniu bez cięćSprzedający opowiadający, jak wyglądała sprzedaż jego mieszkania
Co dostajesz po umowieJedną prowizjęOfertę, która sama generuje leady kupujących przez kilka tygodni

Kampania do właścicieli wymaga innego materiału niż kampania do kupujących. Właściciel nie chce oglądać cudzego mieszkania, chce zobaczyć człowieka takiego jak on, który oddał sprzedaż biuru i mówi, ile to trwało, ile prezentacji odbyło się bez niego i po jakiej cenie zamknął w stosunku do ceny wyjściowej. Ten format i to, co wolno w nim powiedzieć, rozpisaliśmy na stronie o reklamie biura nieruchomości i dewelopera.

Sufit agenta: dlaczego więcej leadów nie zawsze znaczy więcej umów

W nieruchomościach jest granica, po której dokładanie budżetu przestaje działać, i nie wyznacza jej rynek, tylko kalendarz agenta. Jedna prezentacja z dojazdem, otwarciem, pokazaniem i rozmową to realnie półtorej do dwóch godzin. Agent, który poza prezentacjami obsługuje telefony, dokumenty i notariusza, zrobi ich trzy, najwyżej cztery dziennie, czyli około 60 do 80 miesięcznie. Przy 35 prezentacjach na 100 leadów oznacza to, że jeden agent obrobi około 200 leadów miesięcznie i ani jednego więcej.

Biuro z trzema agentami, które kupuje 900 leadów, płaci więc za 300 kontaktów, do których nikt nie oddzwoni w dniu wysłania, a to jest dokładnie ten kontakt, który konkurencja odebrała po dziesięciu minutach. Budżet liczy się od pojemności kalendarza, nie od ambicji. Odpowiednikiem tego sufitu w motoryzacji jest rotacja placu, w gabinecie godziny fotela. Zanim dołożysz budżet, policz prezentacje, które agenci są w stanie odbyć, i cofnij się do liczby leadów, którą z tego wynika.

Co realnie obniża koszt leada w nieruchomościach

Trzy rzeczy, w tej kolejności, bo tak ułożone dają najwięcej za najmniej.

  1. Szybkość pierwszego kontaktu. Kupujący z portalu pisze do kilku biur naraz i prawie zawsze umawia się z tym, które odezwało się pierwsze. Wiersz pierwszy w tabeli przejść zależy wyłącznie od obsady telefonu, a nie od kampanii. Biuro, które oddzwania w piętnaście minut, płaci za tego samego leada mniej, bo więcej z nich zamienia się w prezentację.
  2. Materiał, który odsiewa przed prezentacją, a nie na niej. Zdjęcia z szerokiego kąta przyprowadzają ludzi, którzy wychodzą po pięciu minutach, bo mieszkanie okazało się mniejsze. Spacer nakręcony telefonem w ciągu, z otwarciem okna i wyjściem na klatkę, przyprowadza mniej osób, ale te zostają. Oferta z dobrymi zdjęciami nieruchomości od fotografa i krótkim filmem dostaje więcej zapytań z portalu przy tym samym budżecie na wyróżnienie, a do kampanii w social mediach ten sam film pracuje jako kreacja. Formaty, które sprawdzają się przy mieszkaniach i inwestycjach, zebraliśmy przy UGC dla nieruchomości.
  3. Kampania do właścicieli zamiast kolejnej do kupujących. Każda pozyskana oferta na wyłączność obniża koszt leada kupującego, bo zbiera kontakty z portalu bez dodatkowego budżetu. Biuro, które przestawia jedną trzecią budżetu na materiał dla sprzedających, po dwóch kwartałach płaci za kupującego mniej, choć nie zmieniło ani jednej stawki w kampanii.

Jawność cen od 2025 roku zmienia jakość leada dewelopera

Od 11 lipca 2025 r. deweloper ma obowiązek publikować na własnej stronie cenę za metr każdego oferowanego lokalu z historią zmian, a w każdej reklamie kierowanej do nabywców podawać adres tej strony. Wynika to z art. 19a ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego, dodanego nowelizacją ogłoszoną w Dz.U. 2025 poz. 758. Dla działu sprzedaży oznacza to dwie rzeczy naraz. Znika część zapytań, które wcześniej pytały tylko o cenę, więc liczba leadów spada, a koszt pojedynczego leada rośnie. Jednocześnie lead, który przychodzi, zna już cenę i pyta o termin, piętro albo miejsce postojowe, więc odsiew między kontaktem a prezentacją jest mniejszy. Kampanie rozliczane z liczby kontaktów wyglądają po tej zmianie gorzej, a rozliczane z prezentacji lepiej. Jeżeli deweloper kupuje leady od biura albo agencji, warto przepisać umowę na ten drugi wskaźnik.

Klient kupujący mieszkanie w większości przypadków finansuje je kredytem hipotecznym, więc w tej samej kampanii spotykają się dwa reżimy informacyjne: deweloperski i kredytowy. Jeżeli w materiale pojawia się rata albo hasło o zdolności, obowiązki z reklamy pośrednika kredytowego dotyczą także biura, które tę ratę pokazuje.

Ile budżetu potrzebuje biuro nieruchomości na start

Lokalne biuro z dwoma lub trzema agentami zaczyna zwykle od 2000 do 6000 zł miesięcznie na media, do tego materiał wideo: cztery do sześciu kreacji na start, od 300 zł za film, potem trzy do czterech nowych miesięcznie, bo wąska grupa lokalna wypala reklamę szybciej niż zasięg krajowy. Deweloper na jedną inwestycję wydaje od kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie, najwięcej przy otwarciu sprzedaży i przy ostatnich dziesięciu procentach lokali, gdy zostają te najtrudniejsze. Aktualne stawki za materiały i licencje są w cenniku wideo UGC.

Najprostszy test, czy budżet jest dobrze ustawiony, to jedno pytanie zadane po miesiącu: ile prezentacji odbyło się z kampanii i ile z nich zakończyło się drugą wizytą. Jeżeli biuro nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie, to nie ma problemu z kosztem leada. Ma problem z tym, że nie wie, ile lead jest wart.

Gotowy zamówić wideo UGC?

Przeglądaj bazę zweryfikowanych twórców za darmo.

Czytaj dalej