Poradniki dla marek 8 min czytania

Ile kosztuje lead w branży motoryzacyjnej: stawki dla salonu i komisu samochodowego

Zespół TworcyUGC · 10 września 2026
Ile kosztuje lead w branży motoryzacyjnej: stawki dla salonu i komisu samochodowego

Lead w branży motoryzacyjnej kosztuje w Polsce zwykle od 40 do 250 zł, a umówiona jazda próbna od 150 do 600 zł. Dolny koniec to zapytania o auta używane z lokalnego komisu, górny to nowe auto z segmentu premium. Sam koszt leada mówi jednak niewiele, bo w motoryzacji budżet gubi się nie na pozyskaniu kontaktu, tylko dwa kroki dalej: między umówioną jazdą próbną a tym, czy ktoś faktycznie przyjechał.

Ile kosztuje lead w branży motoryzacyjnej według kanału

Poniżej widełki, od których zaczynamy planowanie z salonami i komisami. To nie są średnie rynkowe wyliczone z badania, tylko przedziały, w których mieści się większość rozmów o pierwszym kwartale kampanii. Konkretna liczba zależy od segmentu, od tego, ilu dealerów tej samej marki bije się o ten sam powiat, i od pory roku.

KanałKoszt leadaCo dostajesz
Portal ogłoszeniowy, auto używane40 do 120 złKontakt do konkretnego egzemplarza, klient porównuje ceną
Kampania w social mediach, auto używane50 do 150 złKontakt wcześniej w procesie, często jeszcze bez wybranego modelu
Google Ads na frazy z marką i modelem120 do 300 złKlient blisko decyzji, ale zwykle pyta trzech dealerów naraz
Kampania na nowe auto ze średniego segmentu100 do 200 złZapytanie o jazdę próbną albo o kalkulację raty
Kampania na nowe auto premium180 do 250 zł i wyżejWąska grupa, wysoka konkurencja o te same osoby
Kampania na serwis i przeglądy30 do 90 złNajtańszy lead w całej branży i najczęściej pomijany
Flota i klient firmowy200 do 700 złDłuższy proces, ale kilka aut w jednej transakcji

Zwróć uwagę na przedostatni wiersz. Serwis daje leady kilkakrotnie tańsze niż sprzedaż, a przy tym trafia do osób, które już mają auto i za trzy lata będą je zmieniać. Większość dealerów wydaje cały budżet na sprzedaż i nie reklamuje warsztatu w ogóle.

Lead to nie klient. Łańcuch, w którym gubi się budżet

Najczęstszy błąd w rozliczaniu kampanii motoryzacyjnej polega na tym, że dealer patrzy na dwie liczby: ile wydał i ile dostał zapytań. Między tymi liczbami a podpisaną umową jest jednak pięć osobnych przejść, a każde z nich ma własny wskaźnik strat.

EtapCo się dziejeTypowe przejście dalej
KliknięcieKtoś wchodzi na ofertę konkretnego auta2 do 8 procent zostawia kontakt
LeadFormularz, telefon albo wiadomość z portalu50 do 80 procent udaje się odebrać
Umówiona jazda próbnaUstalony konkretny dzień i godzina30 do 60 procent leadów, z którymi udało się porozmawiać
Stawiennictwo na placuKlient faktycznie przyjechał50 do 75 procent umówionych
OfertaKonkretna cena, rata, termin dostawy40 do 70 procent tych, którzy przyjechali
UmowaPodpis i zamówienie20 do 40 procent złożonych ofert

Przemnóż środkowe wartości, a zobaczysz, dlaczego rachunki nie schodzą się przy pierwszym podejściu. Z dziesięciu leadów rozmawiasz z siedmioma, umawiasz trzy, przyjeżdżają dwie osoby, ofertę składasz jednej, a podpisujesz co trzecią albo co czwartą taką ofertę. Jeżeli lead kosztował 150 zł, to jedna umowa kosztowała cię około 4500 zł w samych mediach. Przy marży na nowym aucie z popularnego segmentu to bywa cała marża i jeszcze trochę.

Ile wolno zapłacić za klienta w salonie nowych aut

Tu zaczyna się część, którą pomija większość kalkulacji. Marża na nowym aucie jest cienka i wszyscy w branży o tym wiedzą, ale wnioski wyciągane z tej wiedzy bywają odwrotne od właściwych. Salon nie zarabia na aucie. Zarabia na tym, co jest do niego doklejone i co ciągnie się latami.

Źródło marżyKiedy wpadaZnaczenie dla budżetu reklamowego
Marża na samym auciePrzy wydaniuNajmniejsza pozycja, a jedyna, którą wszyscy liczą
Prowizja od finansowaniaPrzy podpisaniu umowyCzęsto wyższa niż marża na aucie
UbezpieczeniePrzy wydaniu i co roku przy odnowieniuPowtarzalna, o ile klient zostaje
Akcesoria i pakietyPrzy wydaniuZależna od handlowca, nie od kampanii
Serwis przez kolejne lataCo 12 do 24 miesięcyNajwiększa łączna pozycja i najbardziej pomijana
Auto w rozliczeniuPrzy transakcjiDrugi towar zdobyty za tę samą kampanię

Kiedy dołożysz te pozycje, dopuszczalny koszt pozyskania klienta rośnie zwykle dwu do trzykrotnie względem tego, co wychodzi z samej marży na aucie. Dlatego dealer, który liczy tylko pierwszą linijkę, wyłącza kampanie, które w rzeczywistości zarabiają, a potem dziwi się, że serwis pustoszeje trzy lata później.

Komis liczy zupełnie inaczej niż salon

W komisie marża jest znana przed sprzedażą, bo bierze się z różnicy między ceną zakupu a ceną wystawienia. Nie ma prowizji od producenta, rzadko jest własny serwis, a klient najczęściej nigdy nie wraca. Za to marża na jednym aucie bywa wyraźnie wyższa niż w salonie nowych aut.

ParametrSalon nowych autKomis
Marża na jednej transakcjiNiska, uzupełniana finansowaniem i serwisemWyższa i znana z góry
Powtarzalność klientaWysoka, przez serwisNiska
Główna obawa klientaCzy stać mnie na ratęCzy auto nie ma ukrytej historii
Co przekonujeKalkulacja i jazda próbnaDokumenty, pomiar lakieru, odczyt z komputera
Sufit sprzedażyDostępność u importeraLiczba aut na placu i tempo rotacji

Ostatni wiersz jest praktycznie najważniejszy, a prawie nikt go nie uwzględnia przy planowaniu budżetu. Komis, który ma czterdzieści aut na placu i rotację na poziomie czterdziestu pięciu dni, sprzedaje około dwudziestu siedmiu aut miesięcznie i więcej po prostu nie zmieści. Reklama pompowana powyżej tego sufitu nie zwiększa sprzedaży, tylko podbija koszt leada, bo licytujesz się o tych samych ludzi, których i tak nie masz czym obsłużyć. Budżet ma być wyliczony z rotacji placu, nie z ambicji.

Stawiennictwo na jeździe próbnej to najtańsza dźwignia, jaką masz

Wróć na chwilę do tabeli z łańcuchem. Między umówioną jazdą próbną a przyjazdem tracisz od jednej czwartej do połowy osób, które już powiedziały tak. To jest najdroższy wyciek w całym procesie, bo ci ludzie zostali już opłaceni. Podniesienie stawiennictwa z 50 do 70 procent daje ten sam efekt co obniżenie kosztu leada o blisko trzydzieści procent, tylko nie wymaga ani złotówki więcej w mediach.

Działają na to rzeczy nudne i tanie. Potwierdzenie terminu dzień wcześniej. Przypomnienie na dwie godziny przed. Podanie imienia konkretnego handlowca zamiast bezosobowego zaproszenia. Przygotowanie auta na godzinę, o której klient miał przyjechać, zamiast szukania kluczyków przy nim. W salonach, które nie mają na to ludzi, sensowniejsze bywa oddanie samego umawiania i potwierdzania spotkań na zewnątrz niż zatrudnianie kolejnego handlowca, bo to zupełnie inna praca niż sprzedaż na placu.

Co realnie obniża koszt leada w motoryzacji

DziałanieWpływ na koszt leadaJak szybko widać
Osobne kampanie na nowe i używaneDuży, bo to zupełnie inni ludzieDwa tygodnie
Wideo z realnym objazdem konkretnego autaDuży, obniża koszt i podnosi jakość leadaTrzy do czterech tygodni
Wymiana kreacji co miesiącŚredni, ale konieczny na lokalnym rynkuWidać dopiero po zaniechaniu
Kampania na serwis obok kampanii sprzedażowejDuży wpływ na średnią, bo to najtańsze leadyMiesiąc
Skrócenie formularza do trzech pólŚredniKilka dni
Odbieranie telefonu w sobotyBardzo duży, choć nie widać go w statystykach kampaniiNatychmiast
Obniżenie ceny w ogłoszeniuDuży, ale kosztem marżyNatychmiast

Drugi wiersz wymaga komentarza, bo jest najbardziej niedoceniany. W autach używanych materiał wideo nie działa jak reklama, tylko jak dowód. Pełny objazd z historią serwisową, pomiarem grubości lakieru i odczytem z komputera odpowiada na jedyne pytanie, które klient naprawdę ma. Ogłoszenie z dwudziestoma zdjęciami tego nie robi, bo zdjęcia można wybrać. Rozpisaliśmy to szczegółowo przy reklamie salonu samochodowego i komisu, razem z tym, jakie dane o zużyciu paliwa i emisji CO2 trzeba obowiązkowo podać w materiale promującym nowe auto.

Czy warto liczyć koszt leada, skoro klient i tak dzwoni do trzech dealerów

Warto, ale z jednym zastrzeżeniem. Klient motoryzacyjny prawie zawsze pyta w kilku miejscach naraz, więc ten sam człowiek jest jednocześnie leadem u Ciebie i u konkurencji. Oznacza to, że koszt leada jest u wszystkich podobny, a różnicę robi to, co dzieje się w ciągu pierwszej godziny po zapytaniu. Wygrywa ten, kto oddzwonił pierwszy i miał gotową odpowiedź na konkretne pytanie, a nie ten, kto zapłacił mniej za kliknięcie.

Praktyczny wniosek jest taki: przestań optymalizować koszt leada poniżej pewnego poziomu i zacznij optymalizować czas reakcji oraz stawiennictwo. Pierwsza droga ma twarde dno, druga nie.

Od czego zacząć, jeżeli liczysz to pierwszy raz

  1. Policz rotację placu i wylicz z niej, ile aut miesięcznie realnie jesteś w stanie sprzedać. To jest Twój sufit, a nie budżet.
  2. Ustal dopuszczalny koszt klienta z pełnej marży, razem z finansowaniem, ubezpieczeniem i serwisem, a nie z samej marży na aucie.
  3. Zmierz cztery wskaźniki: odebrane leady, umówione jazdy próbne, stawiennictwo i złożone oferty. Bez tych czterech liczb kampania jest nie do oceny.
  4. Rozdziel kampanie na nowe, używane i serwis, bo to trzy różne grupy i trzy różne koszty leada.
  5. Dopiero potem dokładaj budżet, i to tylko w tym kanale, w którym stawiennictwo jest najwyższe.

Jeżeli brakuje Ci materiału do tych kampanii, zobacz przykłady formatów przy UGC dla motoryzacji oraz profile osób nagrywających w tej kategorii wśród twórców motoryzacyjnych. Jeden porządny objazd konkretnego egzemplarza robi w komisie więcej niż miesiąc podbijania stawek za kliknięcie.

Gotowy zamówić wideo UGC?

Przeglądaj bazę zweryfikowanych twórców za darmo.

Czytaj dalej