Poradniki dla marek 7 min czytania

Ile kosztuje reklama restauracji? Budżet miesięczny i koszt gościa

Zespół TworcyUGC · 14 października 2026

Reklama restauracji kosztuje jeden lokal w mieście najczęściej od 1500 do 4000 zł miesięcznie budżetu emisji w Meta, TikToku i Google, plus materiał: krótki film od twórcy UGC to dziś mediana około 500 zł netto, a pakiet kilku filmów około 1600 zł netto. Ta kwota ma sens tylko wtedy, gdy wypełnia słabe dni tygodnia albo przenosi gości z aplikacji dostaw do Waszej rezerwacji i odbioru osobistego. Poniżej rozpisujemy budżet na pozycje, liczymy, ile wolno zapłacić za jednego gościa, i pokazujemy koszt, którego większość restauracji w ogóle nie wpisuje do marketingu, czyli prowizję pośrednika.

Ile kosztuje reklama restauracji miesięcznie

Budżet restauracji składa się z trzech części i warto je liczyć osobno. Emisja to pieniądze dla platform za wyświetlenia w promieniu kilku kilometrów od lokalu. Materiał to filmy i zdjęcia, którymi te wyświetlenia wypełniacie. Obsługa to czas osoby, która ustawia kampanie, odpowiada na wiadomości i patrzy na wyniki. Małe lokale najczęściej przepalają pieniądze na pierwszej części, bo puszczają reklamę „zapraszamy” na cały tydzień, także na piątek i sobotę, kiedy sala i tak jest pełna.

PozycjaTypowy kosztOd czego zależy
Emisja lokalna w Meta i TikToku1000 do 3000 zł miesięczniewielkość miasta, promień, liczba dni z kampanią
Reklama w Mapach i wyszukiwarce Google500 do 1500 zł miesięczniekonkurencja w dzielnicy, hasła typu „lunch” z nazwą okolicy
Pojedynczy film od twórcy UGCokoło 500 zł netto (mediana), zwykle 440 do 700 złformat, nagranie w lokalu, liczba wersji
Pakiet kilku filmówokoło 1600 zł netto (mediana), czyli około 430 zł za filmdanie dnia, lunch, odbiór osobisty, sala dla grup
Stała współpraca, nowe dania co miesiącokoło 2600 zł netto miesięcznie (mediana)liczba filmów w miesiącu, sezon wigilii i ogródka
Obsługa kampanii przez agencję1500 do 4000 zł miesięcznieliczba kampanii, raporty, prowadzenie profili

Kwoty za filmy to mediany z aktywnych pakietów zweryfikowanych twórców na naszej platformie, liczone z bieżących ofert. Kwoty emisji i obsługi to typowe widełki dla jednego lokalu, a nie cennik, bo każda platforma licytuje wyświetlenia na bieżąco. Pełne stawki za formaty są w cenniku filmów UGC.

Najdroższa pozycja w tabeli bywa najmniej potrzebna. Przy jednym lokalu obsługa agencji potrafi kosztować tyle co cała emisja, a większość gości i tak wybiera z telefonu w ciągu kwadransa przed wyjściem z domu. Dobrze opisany profil w Mapach, aktualna karta z cenami i krótki film z kuchni robią tu więcej niż rozbudowana kampania z pięcioma grupami odbiorców.

Ile wolno zapłacić za jednego gościa restauracji

Koszt pozyskania gościa ma sens tylko w zestawieniu z tym, ile ten gość zostawi. Poniższa tabela to przykład do podstawienia własnych liczb. Zakładamy marżę na jedzeniu i napojach po kosztach surowca na poziomie około 65 procent rachunku. Wasze proporcje mogą być inne, ale kolejność typów gości prawie zawsze wychodzi podobna.

Typ gościaRachunek przy pierwszej wizycie (przykład)Rozsądny koszt pozyskania
Gość na lunch w dzień roboczy35 do 45 złkilka złotych, chyba że wraca co tydzień
Para na kolacji we wtorek albo w środę180 do 260 zł20 do 50 zł
Rodzina w niedzielę220 do 350 zł30 do 60 zł
Rezerwacja grupowa, na przykład wigilia firmowa na 20 osób3000 do 6000 zł300 zł i więcej
Stały gość odbioru osobistego zamiast aplikacjikilkaset złotych miesięcznie przez cały roktyle, ile oszczędzacie na prowizji w dwa miesiące

Z tej tabeli wynika prosta rzecz. Reklama, która ściąga pojedynczych gości na lunch, rzadko się zwraca, dopóki ci goście nie wracają. Zwraca się kampania na kolacje w słabe dni, na rezerwacje grupowe we wrześniu i październiku oraz na przeniesienie stałych zamówień z aplikacji do własnego kanału. Właśnie pod te trzy cele układamy filmy na stronie o reklamie restauracji na wideo.

Prowizja aplikacji dostaw to też koszt marketingu

Większość restauracji wpisuje prowizję pośrednika w koszty sprzedaży, a nie w marketing. To błąd w rachunku, bo aplikacja robi dokładnie to, za co płacicie reklamie: przyprowadza zamówienie. Różnica polega na tym, że płacicie od każdego zamówienia, także od gościa, który zamawia u Was po raz dwudziesty, a jego dane zostają u pośrednika.

Przykład do podstawienia własnych liczb. Lokal ma 25 zamówień dziennie przez aplikację, przy średnim koszyku 80 zł. Przy prowizji 25 procent (sprawdźcie stawkę we własnej umowie) to 500 zł dziennie, czyli około 15 000 zł miesięcznie. Jeśli kampania z filmem o odbiorze osobistym przeniesie do własnego kanału choćby jedną piątą tych zamówień, oszczędność to około 3000 zł miesięcznie, czyli więcej niż cały budżet emisji małego lokalu.

Żeby to zadziałało, gość musi mieć gdzie zamówić. Wystarczy własny numer telefonu z godzinami odbioru albo prosta strona zamówień, a jeśli chcecie przyjmować pieniądze z góry, dochodzi płatność online przy własnych zamówieniach. Film kończy się wtedy Waszym numerem albo linkiem, a nie logo pośrednika.

Ile kosztują filmy do reklamy restauracji

Materiał to najmniejsza część budżetu, ale to on decyduje, czy emisja w ogóle coś da. Ten sam budżet emisji z filmem, w którym szef kuchni w 20 sekund pokazuje danie dnia z ceną i gramaturą, i z grafiką „zapraszamy na obiad” to dwie zupełnie różne kampanie.

WariantCo dostajecieKoszt netto (mediana z platformy)
Pojedynczy filmjeden format, na przykład danie dnia albo kuchnia od zapleczaokoło 500 zł
Pakiet na słabe dni3 do 5 filmów: lunch, kolacja dla dwojga, rezerwacja w 20 sekundokoło 1600 zł za pakiet
Stała współpracanowe dania co miesiąc, sezon wigilii firmowych i ogródkaokoło 2600 zł miesięcznie
Tradycyjna sesja z ekipą filmowąjeden dzień zdjęciowy, montaż kilku wersjizwykle kilka tysięcy złotych za dzień

Restauracja z kartą zmienianą co tydzień najwięcej zyskuje na stałej współpracy, bo film o daniu, którego już nie ma w karcie, przestaje być reklamą. Lokal ze stałym menu zwykle kończy na jednym pakiecie na sezon. Twórców, którzy nagrywają jedzenie, przejrzycie w katalogu twórców UGC, z portfolio i cenami pakietów.

Ukryty koszt, czyli cena w filmie inna niż w karcie

Kampania ma jeszcze jeden koszt, którego nie widać w budżecie, dopóki nie przyjdzie kontrola. Przepisy o uwidacznianiu cen wymagają w gastronomii cennika z pełną nazwą potrawy i ilością, do której odnosi się cena. Film z hasłem „lunch za 29” bez gramatury, albo z ceną inną niż w karcie, prowadzi gościa do lokalu, w którym inspektor znajdzie rozbieżność. Inspekcja Handlowa sprawdziła w pierwszym półroczu 2026 r. 317 lokali gastronomicznych i nieprawidłowości znalazła w 80 procentach, a kara za naruszenie zasad podawania cen sięga 20 000 zł, przy powtórnych naruszeniach 40 000 zł.

Dlatego w każdym scenariuszu dla restauracji sprawdzamy trzy rzeczy, zanim film pójdzie w emisję: cenę brutto taką jak w karcie, gramaturę dania i informację o alergenach dostępną bez pytania kelnera. Szczegóły tych zasad, z podstawą prawną, są na stronie o reklamie restauracji.

Kiedy reklama restauracji się nie zwraca

Są sytuacje, w których lepiej nie wydawać ani złotówki na emisję, dopóki czegoś nie poprawicie:

  1. Sala jest pełna przez cały tydzień. Wtedy reklama ściąga gości, których nie obsłużycie, a pieniądze lepiej wydać na podniesienie średniego rachunku.
  2. Profil w Mapach ma na górze świeże złe opinie o czasie oczekiwania. Film przyprowadzi ludzi, którzy przeczytają je przed wejściem.
  3. Karta nie ma gramatur ani alergenów. Każdy nowy gość z reklamy to dodatkowe ryzyko przy kontroli.
  4. Kampania nie ma celu przypisanego do dnia. „Zapraszamy” bez konkretnego dania, dnia i ceny przegrywa z każdą lokalną konkurencją, która taki cel ma.
  5. Nie ma gdzie przyjąć zamówienia bez aplikacji. Film o odbiorze osobistym bez własnego numeru albo linku tylko wzmacnia pośrednika.

Na co wydać pierwsze 3000 zł

Jeśli zaczynacie od zera i macie jeden budżet na pierwszy miesiąc, rozkład, który najczęściej ma sens dla jednego lokalu w mieście, wygląda tak:

  1. Około 1600 zł na pakiet 3 do 4 filmów: danie dnia, kolacja w słaby dzień, odbiór osobisty i sala dla grup, jeśli jest sezon wigilii.
  2. Około 1200 zł na emisję w Meta i TikToku od poniedziałku do czwartku, w promieniu kilku kilometrów, w godzinach przed lunchem i przed kolacją.
  3. Resztę na reklamę w Mapach na hasła z nazwą dzielnicy albo na zapas na drugi tydzień tego, co zadziała najlepiej.

Po miesiącu porównajcie trzy liczby: rezerwacje we wtorki i środy, zamówienia z odbiorem osobistym i zapytania o grupy. To one, a nie zasięg filmu, mówią, czy kampania się zwraca. Filmy do takiego planu zamówicie u zweryfikowanego twórcy na stronie o reklamie restauracji, z umową, licencją na emisję w reklamach i płatnością z góry, a twórca dostaje wynagrodzenie po akceptacji materiału. Jeśli większość Waszych zamówień to dowóz, osobny rachunek dla lokalu z dostawą jest na stronie o reklamie pizzerii.

Gotowy zamówić wideo UGC?

Przeglądaj bazę zweryfikowanych twórców za darmo.

Czytaj dalej